Niedawno awansowałem na stanowisko kierownicze. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo to krok do przodu w mojej karierze i większe możliwości rozwoju. Z drugiej strony mam wrażenie, że od momentu awansu cały czas jestem pod presją. Wcześniej odpowiadałem głównie za swoje zadania, a teraz mam poczucie odpowiedzialności za wszystko – wyniki zespołu, atmosferę i problemy innych osób. Czy to normalne, że początki w roli lidera są aż tak trudne?
Takie odczucia są bardzo częste przy przejściu ze stanowiska specjalisty do roli menedżera. Zmienia się nie tylko zakres obowiązków, ale przede wszystkim sposób myślenia o odpowiedzialności. Lider musi pogodzić wiele sprzecznych oczekiwań – być wymagający, ale jednocześnie wspierający, podejmować decyzje, ale też słuchać zespołu. Sama liczba zadań nie zawsze jest największym problemem, często trudniejsze jest odnalezienie się w nowej roli. Warto dać sobie czas na zbudowanie własnego stylu przywództwa i nie próbować od razu być idealnym szefem. Temat szerzej opisany – jak coś – tu:
https://www.c3l.pl/coaching-dla-liderow-...ac-siebie/